W wieży zegarowej w Płowdiwie jest coś, co wykracza poza samą architekturę. Tego konkretnego wiosennego wieczoru stałem i patrzyłem, jak niebo blednie nad drugim co do wielkości miastem Bułgarii, zaledwie kilka minut po tym, jak uchwyciłem szerszą panoramę Płowdiwu. Tym razem moje spojrzenie zawęziło się – nie skupiałem się już na całej panoramie miasta, ale na jednej rozświetlonej budowli, która w tej chwili wydawała mi się czymś zupełnie innym.
To było jak latarnia morska.
Wciąż stałem na jednym z charakterystycznych wzgórz miasta, prawdopodobnie w tym samym miejscu co wcześniej – choć upływ czasu i zmieniające się światło sprawiają, że każde ujęcie wydaje się zupełnie nowe. Moją uwagę przyciągnęła nie tylko sama wieża, ale sposób, w jaki jej świecąca korona przebijała się przez nadchodzącą niebieską godzinę. Stała się nieoczekiwanym latarnią morską nad panoramą miasta. Z zewnątrz świeciła białym światłem, ale światło wewnątrz mieniło się kolorami tęczy.
Czekałem.
W chwili, gdy wewnętrzna żarówka zabłysła na czerwono, uderzyło mnie to – kontrast między czerwienią a bielą sprawił, że wieża wyglądała, jakby pasowała raczej do surowego wybrzeża, a nie do miasta w głębi lądu. Przez chwilę mogłem się poczuć jakbym znów był w Portugalii, otoczony Atlantykiem, z klifami u moich stóp. To zdjęcie jest wynikiem tej chwili emocjonalnej dysonansu – miejskiej konstrukcji, która sprawiała, że czułem się jak w domu.
Ustawienia aparatu i kompozycja przy wieży zegarowej w Płowdiwie
Żeby zachować równowagę między wieżą a barwami zachodu słońca, ustawiłem ogniskową 44 mm, przysłonę f/8, czułość ISO 100 i czas naświetlania 5 sekund. To wystarczyło, żeby czerwone barwy nie rozmyły się, gdy zmieniał się kolor wieży. Statyw i 2-sekundowy samowyzwalacz pomogły mi uzyskać ostry obraz bez żadnych poruszeń.
Ostateczne zdjęcie wykadrowałem, stosując mój charakterystyczny format oparty na złotym podziale 16,18 x 10. To subtelny szczegół, ale konsekwentnie stosuję go w przypadku zdjęć miejskich – po prostu wygląda to naturalnie dla oka.
Porada fotograficzna: Opowiedz historię za pomocą kontrastu
Jeśli fotografujesz panoramę miasta z jednym dominującym elementem, zadaj sobie pytanie: z czym chcę to porównać? W moim przypadku nie chodziło tylko o wyodrębnienie wieży. Chodziło o jej relację z resztą panoramy Płowdiwu. Wieża góruje nad wszystkim, dosłownie. Ten kontrast był historią, którą chciałem opowiedzieć – nie tylko wieża, ale właśnie ta wieża.
Jeśli planujesz odwiedzić tę ukrytą perełkę i niedoceniane europejskie miasto, żeby uchwycić panoramę Płowdiwu o zachodzie słońca, zajrzyj do mojego poprzedniego wpisu. A jeśli chcesz zrobić świetne zdjęcie ratusza w Płowdiwie nocą, mam też wpis poświęcony temu pięknemu budynkowi. Zajrzyj też na oficjalną stronę turystyczną Płowdiwu, gdzie znajdziesz przydatne informacje.











