To zdjęcie MAAT i rzeki Tejo zostało zrobione w marcu – był to idealny moment na uchwycenie słońca wschodzącego zza filarów “Ponte 25 de Abril”. Strona MAAT informuje czytelników, że budynek “wznosi się nad brzegiem rzeki z architektoniczną narracją, która jest wrażliwa na dziedzictwo kulturowe miasta (…)”.
Czekając, aż Nico uchwyci wschód słońca, po prostu spacerowałem po tarasach, myśląc o powiązaniach z lokalnymi tradycjami. Starałem się znaleźć podobieństwa w architekturze z ogólnym widokiem na Lizbonę, co w końcu udało mi się zrobić. Blask płytek, które znajdowały się na podstawie, przypominał mi azulejos. Gładkie linie schodów przypominały mi o narożnikach niektórych starych ulic w Alfamie. Cały kształt budynku nagle w moich oczach wyglądał jak muszla morska. Bingo! To tam w końcu znalazłem Lizbonę! Naprawdę porażka…